Menu
A+ A A-

Gnaszyn i Furnipol w wielkim finale.

  • Odsłony: 19

Krótki opis tego, co dzialo sie w poniedzialek.

We wczorajszych polfinalach nie bylo niespodzianek i to ci, ktorych wszyscy typowali jeszcze przed sezonem, spotkaja sie w meczu o zloty medal.
Furnipol pokonal Tornado 5:3, a Gnaszyn Alfe 6:2.
Obydwa mecze byly zaciete, faworyci musieli sie ostro napracowac, a miejsca w finale nikt nie oddal za darmo. Najlepszy dowod to to, ze w obu meczach do przerwy widnial rezultat 2:1.
W pierwszym z tych spotkan bylo o tyle ciekawie, ze na poczatku drugiej polowy to Tornado doszlo do glosu i odwrocilo wynik, wychodzac na prowadzenie 3:2. Sensacja wisiala w powietrzu, lecz sila Furnipolu pozwolila im wrocic do gry. Najpierw wyrownali stan meczu w 31 minucie, a nastepnie dolozyli dwie kolejne bramki ( 36' i 38' ). Jako, ze od tej pory w obronie byli juz bezbledni, pozwolilo im to odniesc sukces. Wielkie gratulacje dla Furnipolu, minimum srebrny medal juz jest, a apetyt na zloto wciaz rosnie. Ogromne brawa naleza sie rowniez pokonanym, ekipie Tornado, ktora za caly sezon moze sobie smialo wystawic piatke z plusem, a z boiska po tym meczu mogli schodzic z podniesionym czolem.
O 21 Gnaszyn wygral z Alfa ERP 6:2. Goscie jako pierwsi wyszli na prowadzenie, lecz Gnaszyn odpowiedzial dwoma trafieniami jeszcze przed przerwa. Poczatek drugiej odslony to rowniez wieksza skutecznosc faworytow, ktorzy dzieki golom z 29 i 38 minuty powiekszyli swoja przewage do trzech bramek. Alfa poderwala sie jeszcze raz, strzelili na piec minut przed koncem bramke dajaca nadzieje ( 2:4 ), lecz Gnaszyn nie pozostawil im zludzen. Podwyzszyl na 5:2 w 47 minucie, a w samej koncowce na 6:2.
Alfa jak na pierwszy sezon w lidze i tak osiagnela wynik ponad program, a zostal im do rozegrania jeszcze mecz o trzecie miejsce, ktory niewatpliwie bylby wisienka na torcie.
Gnaszyn oczywiscie wystapi w finale, ktory odbedzie juz pojutrze, gratulujemy.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież